Europejski Konsumencki Ranking Zdrowia

Europejski Konsumencki Ranking Zdrowia

przedostatnie miejsce Polski w Europie

Na marginesie niedawno opublikowanego raportu przez szwedzki Health Consumer Powerhouse i przedostatniego miejsca Polski w Europejskim Konsumenckim Indeksie Zdrowia (Euro Health Consumer Index – EHCI) warto się zastanowić – czy może być jeszcze gorzej u nas pod względem poziomu i dostępności do leczenia? We wspomnianym raporcie za nami tylko Albania (zajęliśmy 34 miejsce na 35 klasyfikowanych państw).

Oceniono nas tak nisko głównie z prozaicznych przyczyn takich jak „ czas oczekiwania” czy to na operację (gdzie prym wiodą oczywiście wszczepienia endoprotez, operacje zaćmy) czy na leczenie onkologiczne. Nie wspominając już o opiece geriatrycznej, która w skali całego kraju pozostawia więcej niż wiele do życzenia (żeby nie napisać, że jest tragiczna). Wzięto pod uwagę także kwestie mało formalnych rozliczeń pacjenta z lekarzem (tu odrębna dyskusja o tym, co jest dowodem wdzięczności, a co wymaganą wdzięcznością – bądź, co bądź kształtowaną przez system, który tworzy patologię w tym względzie).

Analizując wszystkie kryteria, według których przeprowadzony został ranking, można odnieść wrażenie, że teraz może być tylko lepiej, bo jesteśmy na dnie, z którego łatwiej się odbić niż utrzymywać choćby średnią pozycję w ochronie zdrowia z w konkurencji z o wiele bardziej bogatymi krajami Europy. Obawiam się jednak, że to tylko wrażenie. Zapowiadana kolejna „wielka reforma” przemianowania ochrony zdrowia w służbę zdrowia i modelu jej finansowania na w pełni budżetowy, daje gwarancję kolejnego chaosu w tej materii.

I nie ma się, co łudzić, że kolejki do lekarzy będą się zmniejszać, a proponowane pacjentom „procedury” i terapie, łącznie z farmakologicznymi będą coraz bardziej nowoczesne (czytaj drogie), bo choć „kieszeń budżetowa” ma sporą pojemność, to zdrowie odkąd pamiętam, było na dalszym planie. Świadczy o tym chociażby poziom finasowania ujęty w skali PKB, w porównaniu do innych, często mniej bogatych, czy gorzej rozwijających się krajów.

Słowem – idzie mętna woda. Napiszę może przewrotnie, ale moim zdaniem nadchodzą tłuste lata dla lekarzy, ale niestety, chude dla pacjentów. Jeszcze chudsze niż dzisiaj.

Ranking w indeksie konsumenckim to tylko ranking. Jedni tłumaczą, że został zrobiony tendencyjnie, inni  że kryteria nie takie, że wcale nie jest tak źle. W sumie – to tylko ranking, a w dodatku porównujemy się z krajami bogatej Europy. Gdyby dodać do niego kraje Afryki, nie byłoby tak źle. Z pewnością nie bylibyśmy w ogonie. Zawsze się znajdzie bowiem sposób, aby odwrócić ogonem… kota, czy z białego zrobić czarne, a z czarnego białe.

Pin It on Pinterest

Share This

Ta strona wykorzystuje pliki cookie, korzystanie z serwisu oznacza zgodę na ich wykorzystanie. dowiedz sie więcej!

Strony ubezpieczenia-gard.pl wykorzystują pliki cookies, aby zoptymalizować korzystanie z serwisu (przeczytaj Regulamin Prywatności). Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na dysku twojego komputera, zmień ustawienia w swojej przeglądarce gdzie możesz określić warunki ich zapisywania i przechowywania.

zamknij